ROW Rybnik jechał do Zielonej Góry z nadzieją na cud, ale ten się nie wydarzył. Falubaz od początku rewanżowego meczu wziął sprawy w swoje ręce i nie tylko kontrolował wynik, ale sukcesywnie powiększał przewagę. Już po drugim wyścigu gospodarze byli na plusie i właściwie tylko umacniali się w prowadzeniu.
Mecz miał też swoją dodatkową dramaturgię. Bohaterem zielonogórzan okazał się Oskar Hurysz, który wrócił na tor po złamaniu kości udowej. Zaledwie 47 dni po kontuzji junior był nie do zatrzymania i zachwycał publiczność. Równie skutecznie punktowali Przemysław Pawlicki i Leon Madsen, a Jarosław Hampel w swoim 450. meczu w polskiej lidze również dołożył solidną cegiełkę.
„Rekiny” z Rybnika były kompletnie bezradne. Przez większość spotkania nie potrafiły wygrać indywidualnie, a do tego doszło jeszcze kilka nerwowych sytuacji, w tym wykluczenia Nickiego Pedersena. Dopiero w jedenastym biegu udało się przełamać złą passę, kiedy zwyciężył Maksym Drabik, a Pedersen dorzucił punkt po walce z Hampelem.
Falubaz nie tylko wygrał, ale zrobił to w imponującym stylu. Zakończył sezon 2025 na piątej pozycji, a kapitan zespołu – Przemysław Pawlicki – wreszcie doczekał się swojego pierwszego klasycznego kompletu punktów w PGE Ekstralidze. Na taki wyczyn czekał od 2008 roku.
ROW Rybnik musi przełknąć gorycz porażki i czeka go walka w barażu o utrzymanie z drużyną z Metalkas 2. Ekstraligi. Zielona Góra natomiast może odetchnąć i cieszyć się z utrzymania w najlepszej żużlowej lidze świata.
Falubaz Zielona Góra – ROW Rybnik 58:32
Falubaz: Hampel 4 (0, 1, 3, 0), Jensen 10 (3, 3, 1, 0, 3), Pawlicki 15 (3, 3, 3, 3, 3), Knudsen 5 (1, 1, 1, 2), Madsen 11 (3, 3, 3, 2, 0), Hurysz 5+1 (3, 2*, 0), Ratajczak 8+4 (2*, 2*, 2*, 2*), Curzytek 0.
ROW: Pedersen 4+1 (1*, w, 2, 1, 0), Pludra 1 (0, 1, 0, —), Czugunow 7+1 (2*, 0, 1*, 3, 1), Drabik 10 (1, 2, 2, 3, 2), Tungate 8+1 (2, 2, 2, 1, 1*), Trześniewski 0 (0, 0, 0), Tkocz 2 (1, 0, 1), Knudsen 0.
Fot. Andrzej Kozyrski