Piłkarze Concordii Knurów w wielkim stylu zainaugurowali rundę wiosenną. Choć do spotkania z wyżej notowanym CKS-em Czeladź przystępowali z pozycji drużyny ze strefy spadkowej, na boisku pokazali charakter i determinację, wygrywając 2:1.
Bohaterem spotkania został Patryk Orylski, który dwukrotnie zachował zimną krew, zamieniając rzuty karne na bramki (33′ i 56′). Mecz miał szczególny wymiar dla trenera Jana Furlepy – był to jego ponowny debiut na ławce trenerskiej Concordii po niemal 27 latach!
Mimo że to gospodarze objęli prowadzenie w 24. minucie za sprawą Kuliga, knurowianie nie poddali się. Kluczowa okazała się aktywność Żylskiego, który wywalczył obie „jedenastki”. W końcówce meczu wygraną uratował bramkarz Szymajda, popisując się kapitalnymi interwencjami w doliczonym czasie gry. To niezwykle ważne punkty w kontekście walki o utrzymanie.
CKS Czeladź – Concordia Knurów 1:2 (1:1)
1:0 – Kulig 24′
1:1 – Orylski 33′ (rzut karny)
1:2 – Orylski 56′ (rzut karny)
Składy zespołów:
CKS Czeladź: Będkowski – Siemański, Kłosek (74′ Miterski), Powolny (46′ Józefowicz) – Śmiałkowski (74′ Madejczyk), Czech (82′ Miś), Gruszka, Bochenek (58′ Machnik) – Kulig, Skrzypek, Kawecki.
Rezerwowi: Makuch, Wójcikiewicz, Kieca, Sosiński.
Concordia Knurów: Szymajda – Stryczek, Nowak, Szewczyk, Winiarczyk – Kocur, Jakubowski, Geisler (46′ Guzera), Spórna (90′ Bociek), Orylski – Żylski (82′ Nadolski).
Rezerwowi: Konopiński, Mikulski, Dymnicki, Gryglak, Jankowski.
Kartki:
🟨 Żółte (CKS): Kłosek, Bochenek.
🟨 Żółte (Concordia): Nowak, Jakubowski.
Foto: Concordia Knurów


