Pani Irena Frołowicz to kolejna Gliwiczanka, która świętowała setne urodziny. Wyjątkowy jubileusz uczciła z solenizantką prezydent Gliwic Katarzyna Kuczyńska-Budka, która wręczyła jej bukiet kwiatów i złożyła jubilatce najserdeczniejsze życzenia.
Pani Irena Frołowicz przyszła na świat tuż przed Dniem Kobiet – 7 marca 1926 r. Urodziła się we Wronkach w dawnym województwie poznańskim, w rodzinie Zofii i Adama Tecławów.
W 1937 r. wraz z rodzicami i siostrą Janiną (która ma obecnie 94 lata) zamieszkała w Katowicach, gdzie do wybuchu II wojny światowej uczyła się w gimnazjum. W 1941 r. odmówiła podjęcia nauki w szkole niemieckiej, za co została wywieziona na przymusowe roboty do odległego od Gliwic o ponad 900 km Heide w Niemczech. Pracowała tam w gospodarstwie rolnym. W 1943 r. z powodu choroby została odesłana do domu.
W 2006 r. została zaproszona do udziału w projekcie Fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie działającej na rzecz ofiar prześladowań nazistowskich i polsko-niemieckiego dialogu. Ponownie odwiedziła Heide.
Do końca wojny ojciec pani Ireny był poszukiwany przez Niemców za udział w Powstaniu Wielkopolskim, dlatego na utrzymanie siostry i mamy zarabiała pani Irena. Po wojnie pracowała jako kreślarka w biurze konstrukcyjnym Piotrowickiej Fabryki Maszyn Górniczych, jednocześnie uczyła się w Śląskich Zakładach Technicznych. W tym czasie poznała przyszłego męża Jana Frołowicza, który jako żołnierz Wojska Polskiego dotarł w 1945 r. do Gliwic i po zakończeniu wojny rozpoczął studia na Politechnice Śląskiej. Byli małżeństwem do 2006 r. – wówczas pani Irena została wdową.
W 1950 r. rodzina, wraz z córką Jolantą, zamieszkała w Gliwicach, w nowo wybudowanym domu przy ul. Kunickiego na Trynku.
– Uwielbiam Trynek. Jest zielony, mam blisko sklepy, przystanek autobusowy i ulubioną fryzjerkę – mówi pani Irena.
W 1951 r. pani Irena zatrudniła się w Gliwickim Biurze Projektów Budownictwa Przemysłowego, gdzie pracowała aż do emerytury. Zaczynała od stanowiska kreślarki, później była asystentką projektanta w pracowni konstrukcji stalowych i pełniła funkcję sekretarza Rady Zakładowej. Przez 10 lat była też ławnikiem Sądu Rejonowego w Gliwicach. Za swoje dokonania została odznaczona: złotą odznaką za Zasługi w Pracy Społecznej i Związkowej, złotą i srebrną odznaką Zasłużonemu w Rozwoju Województwa Katowickiego, odznaką 25-lecia Gliwic za szczególne zasługi dla Miasta Gliwice i odznaką zasłużony pracownik Gliwickiego Biura Projektów Budownictwa Przemysłowego. Od 1981 r. była też członkiem NSZZ „Solidarność”. Udzielała się społecznie na rzecz dzieci i osób z niepełnosprawnościami.
Pani Irena jest osobą samodzielną i pełną sił. Wolne chwile lubi spędzać m.in. na słuchaniu radia.
Dużo zdrowia i radości, pani Ireno!
Info: Gliwice.eu
Fot. D. Nita-Garbiec/ UM w Gliwicach


