W niedzielne popołudnie na stadionie Arena Zabrze przy Roosevelta gra toczyła się o najwyższą stawkę. To nie był „mecz za trzy punkty” – to było starcie o zdefiniowanie celów na końcówkę sezonu. Górnik Zabrze stanął przed ogromną szansą: wygrana dawała realny kontakt z ligowym podium, natomiast ewentualna porażka mogła brutalnie zepchnąć zespół w stronę walki o ligowy byt.
Plan został jednak wykonany w stu procentach! Choć Raków przyjechał do Zabrza z jasnym zamiarem objęcia fotela lidera, wyjeżdża z bagażem trzech bramek. Dla częstochowian ta porażka to potężny cios – zamiast wskoczyć na szczyt, tracą do prowadzącego Zagłębia Lubin już cztery punkty. Zabrzańska ekipa z kolei z impetem wskakuje na 4. miejsce w tabeli, tracąc do lidera zaledwie trzy „oczka”.
Warto podkreślić, że trybuny Areny Zabrze wypełniły się do ostatniego miejsca, a wśród tysięcy kibiców tradycyjnie nie zabrakło silnej reprezentacji z Knurowa. Na zaproszenie klubu, to sportowe widowisko z wysokości trybun śledzili również włodarze naszego miasta: Prezydent Knurowa Tomasz Rzepa oraz Zastępca Prezydenta Piotr Surówka, którzy wspólnie z mieszkańcami dopingowali Trójkolorowych.
Mecz miał dwóch czeskich bohaterów – Lukasa Sadilka, autora dwóch trafień, oraz Lukasa Ambrosa. Niestety, sportowe święto zepsuł nieco incydent z doliczonego czasu gry. Lukas Podolski, który pojawił się na murawie w samej końcówce, po zaledwie kilku minutach obejrzał czerwoną kartkę za niepotrzebne uderzenie rywala. Mimo to, trzy punkty zostają w Zabrzu, a marzenia o medalach stają się coraz bardziej realne!
Górnik Zabrze – Raków Częstochowa 3:1 (2:0)
Bramki:
1:0 – Lukas Sadilek (23’)
2:0 – Lukas Ambros (43’)
2:1 – Michael Ameyaw (79’)
3:1 – Lukas Sadilek (88’)
Składy:
Górnik Zabrze: Łubik – Olkowski, Janicki, Josema (68. Bochniewicz), Janża – Ambros, Hellebrand (91. Donio), Sadilek – Dimi (46. Zmrzly), Chłań (89. Sauer) – Liseth (89. Podolski).
Trener: Michal Gasparik.
Raków Częstochowa: Zych – Arsenić, Svarnas, Amorim – Drachal, Struski, Kochergin, Jean Carlos – Ameyaw, Makuch, Brunes. (W składzie także: Leonardo Rocha, Lamine Diaby-Fadiga).
Trener: Łukasz Tomczyk.
Kartki:
Czerwona kartka: Lukas Podolski (90+3’, za niesportowe zachowanie).
Foto: Górnik Zabrze/ fb Tomasz Rzepa




