To nie był zwykły wieczór autorski. Wczorajsze spotkanie w Kino Scena Kultura z Michałem Koterskim stało się dla wielu uczestników lekcją motywacji i pokory. Wydarzenie odbyło się w ramach czwartego spotkania z cyklu „MYŚLI I SŁOWA – SPOTKANIA LITERACKIE”, realizowanego dzięki środkom z Budżetu Obywatelskiego 2025 przez Miejską Bibliotekę Publiczną w Knurowie.
Aktor, kojarzony z kultową rolą Sylwusia Miauczyńskiego, tym razem wystąpił w swojej najważniejszej roli – człowieka, który wygrał walkę o własne życie. Michał Koterski z niezwykłą odwagą opowiadał o mrocznych stronach swojej sławy i wyniszczającym nałogu, który towarzyszył mu przez ponad dwie dekady. Bez upiększania opisywał świat uzależnienia jako drogę pełną samotności, strachu i utraty kontroli, podkreślając, że choroba nie wybiera, dotyka tak samo mocno osoby z pierwszych stron gazet, jak i każdego innego człowieka.
Najmocniejszym punktem spotkania było świadectwo jego przemiany. Michał Koterski z dumą podkreślił, że od 11 lat żyje w całkowitej trzeźwości.
- Żeby wyjść z uzależnienia, potrzebny jest cud, a każdym cudem trzeba się zaopiekować – mówił Koterski, dzieląc się doświadczeniami opisanymi w książce stworzonej wspólnie z Beatą Nowicką pt. „Michał Koterski. To już moje ostatnie życie”. Wyznał, że kluczem do jego trzeźwości stała się pokora, wiara oraz uświadomienie sobie, że każdy dzień bez substancji psychoaktywnych jest zwycięstwem, o które trzeba dbać z najwyższą czujnością.
Rozmowa prowadzona przez Agnieszkę Zientarską była pełna kontrastów: od ciszy i głębokiego skupienia przy bolesnych wyznaniach o upadkach, po salwy śmiechu wywołane anegdotami aktora. Koterski udowodnił, że o najtrudniejszych sprawach można mówić w sposób prosty, szczery i pozbawiony zbędnego patosu.
Wśród gości zasiedli m.in. Prezydent Miasta Tomasz Rzepa z małżonką, przedstawiciele Rady Miasta oraz Dyrektor Centrum Kultury Mariusz Kowalczyk. Po spotkaniu gość przez długi czas podpisywał książki i pozował do zdjęć, udowadniając, że jego autentyczność i dzisiejsza siła są najlepszym dowodem na to, że wyjście z mroku jest możliwe.
Tekst oraz foto: Agnieszka Łyko


