Pięściarze Concordii Knurów dopisali do swojego konta trzecie zwycięstwo w sezonie, ale to wczorajsze zapisze się w kronikach w sposób szczególny. Wynik 18:0 to rzadkość na ringach Polskiej Ligi Boksu – w tym sezonie podobną dominacją wykazało się jedynie Imperium Boxing Wałbrzych. Knurowski zespół, mimo braku swojego lidera Damiana Durkacza, udowodnił ogromną siłę rażenia, wygrywając każdą z dziewięciu zaplanowanych walk.
Festiwal zwycięstw rozpoczął w kategorii 55 kg Kacper Słomka, którego rywal, Michał Akoto-Ampaw, został poddany przez narożnik już w pierwszej rundzie. Następnie kontrolę nad ringiem przejął Łukasz Dudziński (60 kg), pewnie pokonując Tomasza Rabkę. Najwięcej emocji dostarczyły starcia w wagach 65 kg i 70 kg, gdzie Alan Misiek oraz Daniel Basik po twardych bojach wygrywali niejednogłośnie 2:1.
Punkt zwrotny nastąpił w piątej walce – Anglik Rayhan Musa Ayoub (75 kg) pokonał Huberta Stańczaka, co przy stanie 10:0 matematycznie zapewniło Concordii zwycięstwo w całym meczu. Knurowianie nie zamierzali jednak zwalniać tempa. Kolejne punkty dorzucili Vitalij Walter (80 kg) oraz Mateusz Wodziński (85 kg). Dzieła zniszczenia dopełnili zawodnicy najcięższych kategorii: Miłosz Stachiewicz (90 kg) wygrał z Janem Czerklewiczem, a w wadze superciężkiej (+90 kg) Oskar Kopera nie dał szans Nikicie Khokhonowi, pieczętując bezprecedensowy wynik 18:0.
BKS Concordia Knurów – RKB Wisłok 1995 Rzeszów 18:0
– 55 kg Kacper Słomka – Michał Akoto-Ampaw (2:0)
– 60 kg Łukasz Dudziński – Tomasz Rabka (4:0)
– 65 kg Alan Misiek – Oliwier Szot (6:0)
70 kg Daniel Basik – Jakub Pałka (8:0)
– 75 kg Rayhan Musa Ayoub – Hubert Stańczak (10:0)
– 80 kg Vitalij Walter – Michał Ożga (12:0)
– 85 kg Mateusz Wodziński – Maksymilian Kula (14:0)
– 90 kg Miłosz Stachiewicz – Jan Czerklewicz (16:0)
– +90 kg Oskar Kopera – Nikita Khokhon (18:0)
Foto: fb Tomasz Rzepa


