Kibice, którzy sobotnie popołudnie postanowili spędzić na stadionie w Gierałtowicach, z pewnością nie żałowali tej decyzji. W meczu 25. kolejki Eurokan Klasy C miejscowy LKS 35 zremisował z KS Brasil Czekanów 3:3. Spotkanie trzymało w napięciu do ostatnich minut, a sytuacja na boisku zmieniała się jak w kalejdoskopie.
Podopieczni LKS-u trzykrotnie wychodzili na prowadzenie. Strzelanie już w 8. minucie rozpoczął Szymon Napierała, wykorzystując precyzyjne dogranie powracającego po kontuzji Tymoteusza Bilińskiego. Goście wyrównali w 29. minucie i wynikiem 1:1 zakończyła się pierwsza połowa.
Tuż po zmianie stron kapitalnym uderzeniem z dystansu popisał się Patryk Oleś, jednak Brasil Czekanów szybko odpowiedział trafieniem na 2:2. W 67. minucie kibice w Gierałtowicach znów triumfowali, po szybkiej kontrze i kolejnej asyście Bilińskiego, Oleś po raz drugi wpisał się na listę strzelców. Ostatnie słowo należało jednak do przyjezdnych, którzy w 81. minucie ustalili wynik meczu na 3:3 bezpośrednio z rzutu wolnego.
Mimo obustronnych szans w samej końcówce, spotkanie zakończyło się sprawiedliwym podziałem punktów. Na duże brawa zasłużyła postawa Tymoteusza Bilińskiego, który po przerwie spowodowanej urazem zaliczył niezwykle udany powrót na boisko.
LKS 35 Gierałtowice vs KS Brasil Czekanów
3:3 (1:1)
Foto: LKS 35 Gierałtowice


