To już drugie spotkanie, które powoli staje się nową tradycją naszego miasta. Choć prognozy pogody straszyły chłodem, knurowianie po raz kolejny udowodnili, że dobra energia potrafi przegonić każdą chmurę.
Zabawa pod tężnią w Knurowie była w tym roku jeszcze lepsza niż w poprzednim, a wszystko to za sprawą świetnej inicjatywy knurowianki, Zofii Mihilewicz.
Prawdziwe emocje sięgnęły zenitu, gdy pod tężnię (i to na sygnale! 🚒) podjechali niezawodni druhowie z OSP Knurów. Ich wodna niespodzianka wywołała falę entuzjazmu – piski radości i wiwaty opanowały całe osiedle, a uśmiechy nie schodziły z twarzy uczestników, niezależnie od wieku.
Foto: fb Zosia Mihilewicz






















