Drobne detale potrafią całkowicie odmienić wygląd historycznych gmachów. Przekonują się o tym mieszkańcy Rybnika, gdzie na dachach dwóch ikonicznych budynków z okresu międzywojennego powróciły tradycyjne flagi. To efekt renowacji zapomnianych przez lata elementów konstrukcji.
Śląsk stoi architekturą modernistyczną, choć mało kto wie, jak wiele wspólnego ma ona z… morzem. Projektanci w dwudziestoleciu międzywojennym uwielbiali tzw. styl okrętowy. Stąd na wielu budynkach z tamtych lat znajdziemy zaokrąglenia przypominające burty statków oraz wysokie, stalowe maszty. Z biegiem dekad te ostatnie stały się jednak bezużyteczną rdzewiejącą dekoracją.
Teraz przyszedł czas na zmiany i przywrócenie im dawnej świetności.
Metamorfozę przeszły zwieńczenia dachów w dwóch kluczowych punktach miasta. Chodzi o dzisiejszy Urząd Miasta przy ul. Chrobrego (przed laty mieścił się tam bank) oraz budynek słynnego rybnickiego „Mechanika” przy ul. Kościuszki.
Dzięki przeprowadzonym pracom technicznym, wysłużone konstrukcje znów są w pełni sprawne. Efekt? W dni powszednie nad budynkami powiewają barwy Rybnika, a w czasie świąt narodowych zastąpią je flagi państwowe.
To świetny przykład na to, że ochrona zabytków to nie tylko wielkie i kosztowne remonty całych elewacji, ale też dbałość o drobne, historyczne akcenty, które budują tożsamość naszych miast.
fot. K.Styga








