Młoda krew, wielkie serce do walki i mecz, który trzymał w napięciu do ostatnich sekund. W spotkaniu 1. rundy STS Pucharu Polski występująca w zastępstwie drugiego zespołu młodzieżowa drużyna Górnika Zabrze stoczyła pasjonujący bój z wyżej notowaną, drugoligową Olimpią Grudziądz. Choć ostatecznie to doświadczeni goście zwyciężyli 4:3, postawa zabrzańskiej młodzieży zasługuje na ogromne brawa.
Start meczu nie zwiastował tak zaciętej rywalizacji. Wykorzystując przewagę warunków fizycznych i boiskowego cwaniactwa, przyjezdni szybko narzucili swoje warunki gry. Błędy zabrzan we własnym polu karnym skutkowały dwoma rzutami karnymi, które na bramki zamienili Maciej Wichtowski oraz Kacper Cichoń. Mimo dwubramkowej straty młodzi Trójkolorowi nie zwiesili głów. Sygnał do odrabiania strat dał 18-letni Louis Podolski – syn mistrza świata, Lukasa. Ofensywny pomocnik zdecydował się na odważne, potężne uderzenie z około dwudziestego metra, nie dając szans bramkarzowi gości i zdobywając pięknego gola kontaktowego.
Prawdziwy charakter zabrzańska młodzież pokazała po przerwie, odważnie naciskając na rywali wysokim pressingiem. W 54. minucie wywalczony rzut karny z zimną krwią – powolną „podcinką” – wykorzystał kapitan Jakub Pietrzyk, doprowadzając do remisu. Drugoligowcy co prawda odpowiedzieli niecodzienną bramką głową w wykonaniu Szafranka (przy której zabrakło nieco szczęścia w interwencji bramkarzowi Wiktorowi Kani), ale Górnicy walczyli do końca. Na kilka minut przed końcem regulaminowego czasu gry wprowadzony z ławki 17-letni Mateusz Posmyk zachował chłodną głowę w sytuacji sam na sam, ponownie doprowadzając do wyrównania (3:3).
Gdy wydawało się, że do wyłonienia zwycięzcy potrzebna będzie dogrywka, w samej końcówce decydujący cios zadali goście z Północy. Zgubiona w środku pola piłka pozwoliła Kacprowi Jarczykowi wyjść na czystą pozycję i mocnym strzałem pod poprzeczkę przypieczętować awans Olimpii.
Mimo braku wygranej, reprezentanci akademii Górnika (na co dzień występujący w Centralnej Lize Juniorów U-19) pokazali poprzeczkę zawieszoną niezwykle wysoko. Postawili twarde warunki doświadczonemu zespołowi z szczebla centralnego, udowadniając, że w Zabrzu rośnie pokolenie zawodników o ogromnym potencjale i charakteryzujących się nieustępliwym, „górniczym” charakterem.
Górnik II Zabrze – Olimpia Grudziądz 3:4 (1:2)
Bramki: Luis Podolski (23), Jakub Pietrzyk (53 karny), Mateusz Posmyk (83) – Maciej Wichtowski (13 karny), Kacper Cichoń (19 karny), Wojciech Szafranek (68), Kacper Jarzec (90)
Górnik: Kania – Kowalik, Nolewajka, Pietrzyk (60. Przetak), Podolski (79. Albert), Griksa, Mikołajczak (46. Posmyk), Sieracki (79. Kocot), Górniak, Świerkowski (90. Papierniak), Dudek
Olimpia: Jerke – Jarzec, Zbiciak (46. Stolc), Wichtowski, Ciupa – Michalski (46. Olejarka) – Nowacki (46. Jastrzembski), Fietz, Cichoń (79. Bałdyga), Wilak (53. Brzęk) – Szafranek
Żółte kartki: Kowalik, Griksa, Górniak – Ciupa, Szafranek
Foto: Górnik Zabrze




