Najlepszą odpowiedzią na niepowodzenie jest wygrana, ale to, co Concordia Knurów zaprezentowała w Paniówkach, przekroczyło oczekiwania kibiców. Podopieczni knurowskiego sztabu całkowicie zdominowali Tempo, aplikując gospodarzom aż pięć goli i zachowując przy tym czyste konto. Dzięki tej wygranej lider jeszcze bardziej odskoczył swoim pościgowym w tabeli.
Zespół z Knurowa przystąpił do tego starcia z jasnym założeniem: odzyskać właściwy rytm po przegranym meczu ze Spartą Zabrze. Efekty było widać od pierwszego gwizdka. Concordia narzuciła szybkie tempo, dominowała w posiadaniu piłki i seryjnie stwarzała zagrożenie w szesnastce rywali. Blisko szczęścia byli Nowak oraz dwukrotnie Momot, jednak na premierowe trafienie trzeba było poczekać do 31. minuty. Wówczas precyzyjną wrzutkę Kocura zamienił na gola Orylski. Kilka minut później prowadzenie podwyższył Gryglak, wykorzystując doskonałe podanie Jakubowskiego i do przerwy knurowianie w pełni kontrolowali sytuację na boisku.
Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Mimo że gospodarze próbowali szukać bramki kontaktowej, defensywa z Knurowa oraz czujnie broniący Szymajda nie pozwolili im na rozwinięcie skrzydeł. W 57. minucie na 3:0 podwyższył Nowak, przytomnie dobijając piłkę po rzucie rożnym bitym przez Kaciubę.
Punktem kulminacyjnym starcia okazała się jednak 71. minuta. Bartosz Borowiec zdecydował się na próbę z dużej odległości i idealnym uderzeniem wpakował piłkę w samo okienko bramki Tempa – efektowne trafienie, które ostatecznie pozbawiło rywali złudzeń. Rezultat na 5:0 ustalił w 80. minucie Kaciuba, pewnie zamieniając rzut karny na bramkę po faulu na Jankowskim.
Sobotnie starcie pokazało ogromną siłę kadrową Concordii. Na uznanie zasługuje m.in. Spórna, który wszedł na plac gry jeszcze w pierwszej połowie za kontuzjowanego Mikołaja Borowca i znakomicie uporządkował środek pola. Drużyna z Knurowa zaprezentowała pełną dojrzałość, dołożyła kolejne trzy punkty i potwierdziła, że potknięcia potrafi przekuć w jeszcze większą mobilizację.
Tempo Paniówki – Concordia Knurów 0:5 (0:2)
0:1 – Orylski 31′
0:2 – Gryglak 38′
0:3 – Nowak 57′
0:4 – B. Borowiec 71′
0:5 – Kaciuba 80′ (karny)
Tempo: Sypniewski – Paprotny, Gaweł, Bińkowski (74′ Miarka), Frey – Stosiek (73′ Mówiński), Sokołowski (39′ Kwiotek), Konopka, Jóźwik (82′ Białowąs), Marchewka (73′ Tomala) – Wrublewski.
Rezerwowi: Bąbka, Gibki, Gatner, Żaczek.
Concordia: Szymajda – Jakubowski, Nowak, B. Borowiec, Kocur – Orylski (46′ Gosz), M. Borowiec (18′ Spórna), Gryglak (81′ Polak), Kaciuba (89′ Szpiech), Kubik (65′ Karavaiev)- Momot (74′ Jankowski).
Rezerwowi: Konopiński, Bociek, Mikulski.
Żółte kartki: Jóźwik, Konopka (Tempo).
Foto: Concordia Knurów




