Ministerstwo Cyfryzacji rozpoczęło prace nad kluczową nowelizacją przepisów dotyczących aktów stanu cywilnego. To rewolucja w podejściu do dokumentów, która pozwoli tysiącom Polaków na pełne korzystanie z praw nabytych w innych krajach Unii Europejskiej. Zmiany mają zostać wprowadzone drogą rozporządzenia, co znacząco przyspieszy cały proces.
Impulsem do zmian stał się niedawny wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Zgodnie z unijną zasadą swobodnego przepływu osób, państwo członkowskie nie może ignorować faktu zawarcia małżeństwa w innym kraju wspólnoty, nawet jeśli jego własne prawo krajowe nie przewiduje takich związków. Do tej pory pary jednopłciowe w Polsce często napotykały na „ścianę” w urzędach, co utrudniało m.in. wspólne rozliczanie podatków, kwestie dziedziczenia czy dostęp do informacji medycznej.
Najważniejszą zmianą technologiczną będzie aktualizacja systemów informatycznych oraz wzorów dokumentów. Resort cyfryzacji proponuje odejście od sztywnych kategorii „kobieta” i „mężczyzna” na rzecz terminologii neutralnej płciowo.
W rubrykach zamiast „mąż” i „żona” pojawią się określenia „pierwszy małżonek” oraz „drugi małżonek”. Podobna aktualizacja dotyczyć będzie rubryk z danymi rodziców, co pozwoli na spójne odnotowanie składu rodziny w odpisach aktów urodzenia dzieci urodzonych za granicą.
Dokumenty zostaną dostosowane tak, aby system bezbłędnie generował informacje o nazwiskach noszonych przez małżonków po ślubie.
Dlaczego rozporządzenie, a nie ustawa?
Kwestia formy prawnej jest tutaj kluczowa. Resort cyfryzacji stoi na stanowisku, że do wprowadzenia tych zmian nie jest potrzebna nowelizacja Konstytucji ani ustaw. Obecna ustawa o aktach stanu cywilnego daje ministrowi prawo do określenia wzorów dokumentów w drodze rozporządzenia.
Taka ścieżka legislacyjna ma dwie główne zalety:
-szybkość: rozporządzenie wchodzi w życie znacznie szybciej niż ustawa przechodząca przez cały proces parlamentarny.
-skuteczność: dokument ten nie wymaga podpisu Prezydenta
Choć w samej Polsce małżeństwa jednopłciowe nie są zawierane, ich uznawanie staje się standardem wynikającym z członkostwa w UE. Do 2025 roku już 38 krajów na świecie zalegalizowało takie związki, a Polska, poprzez planowane zmiany w dokumentacji, wykonuje krok w stronę pełnej cywilnoprawnej akceptacji statusu swoich obywateli, niezależnie od tego, gdzie sformalizowali swój związek.
Ministerstwo podkreśla, że zmiana ta nie jest „wprowadzaniem ideologii”, lecz czysto technicznym dostosowaniem języka administracji do rzeczywistości prawnej, w jakiej funkcjonują polscy obywatele w Europie.


