Mecz, który powinien być przełamaniem Concordii Knurów, zakończył się ogromnym rozczarowaniem i poczuciem niesprawiedliwości. Mimo prowadzenia i ambitnej gry, podopieczni z Knurowa ulegli Liswarcie Krzepice 1:2.
Pierwsza połowa należała do gości. Choć gospodarze próbowali kąsać akcjami Niedzielskiego i Molisa, to Szymajda był na posterunku. Concordia odpowiedziała serią ataków – szalał Żylski, a Spórna i Kocur byli bliscy szczęścia. Po przerwie dominacja knurowian została udokumentowana w 61. minucie: Szewczyk posłał „centrostrzał” z połowy boiska, który kompletnie zaskoczył Jaskułę.
Dramat zaczął się w końcówce. W 76. minucie Cyfert wyrównał po rzucie rożnym, a w doliczonym czasie gry sędziowie podjęli decyzję, która zdefiniowała wynik. Czerwona kartka dla Szewczyka (na sygnał asystenta) i kontrowersyjny rzut karny zamieniony na bramkę przez Mońkę, odebrały Concordii zasłużony punkt. Choć knurowianie zamykają tabelę, ich postawa w Krzepicach pokazała, że ten zespół ma jeszcze wiele do powiedzenia.
Liswarta Krzepice – Concordia Knurów 2:1 (0:0)
0:1 – Szewczyk 61′
1:1 – Cyfert 76′
2:1 – Mońka 90′ (karny)
Liswarta: Jaskuła – Korczak, Podolski, Sitek, Cyfert – Wilk (77′ Ulatowski), Niedzielski, Paruzel (64′ Weżgowiec), Gołda (60′ Słabosz), Mońka – Molis.
Rezerwowi: Krzemiński, Idasz, Macoch, Garczarek.
Concordia: Szymajda – Stryczek, Mikulski (46′ Szewczyk), Dymnicki, Winiarczyk – Jankowski (57′ Nadolski), Guzera (66′ Latko), Jakubowski (86′ Bociek), Spórna, Kocur – Żylski (90′ Geisler).
Rezerwowi: Konopiński, Ilnicki.
Żółte kartki: Molis, Weżgowiec (Liswarta) – Jakubowski, Guzera, Dymnicki (Concordia).
Czerwona kartka: Szewczyk (90′ Concordia, za faul).
Foto: Concordia Knurów


