Główny Inspektorat Sanitarny wydał jasne stanowisko w sprawie drobnej sprzedaży prowadzonej przez dzieci podczas wakacyjnych imprez i pikników. Dziecięce stoiska z domowymi łakociami czy napojami są zwolnione z wymogów rejestracyjnych i odbiorów sanitarnych. Urząd apeluje jednak o zachowanie zdrowego rozsądku.
Placki, babeczki, świeże owoce czy schłodzona lemoniada serwowana przez najmłodszych to stały element letnich wydarzeń plenerowych. Rodzice oraz organizatorzy często obawiają się konsekwencji prawnych związanych z brakiem odbioru Sanepidu. Urzędnicy uspokajają: okazjonalny handel dziecięcy nie jest objęty przepisami prawa żywnościowego.
Mimo braku urzędowych kontroli, bezpieczeństwo konsumentów pozostaje kluczowe.
GIS podkreśla, że brak biurokracji nie oznacza dowolności – prowadzenie stoiska bezwzględnie wymaga przestrzegania konkretnych zasad higieny:
● Separacja żywności od gotówki: Monety i banknoty muszą znajdować się z dala od serwowanych produktów, a po każdym kontakcie z pieniędzmi konieczna jest dezynfekcja dłoni.
● Obowiązkowa ochrona jedzenia: Wszystkie smakołyki muszą być szczelnie przykryte, aby wyeliminować dostęp owadów oraz osiadanie kurzu.
● Szybkie serwowanie i pewne składniki: Napoje wolno wyrabiać wyłącznie na bazie wody zdatnej do picia, a gotowe potrawy należy wydać klientom bez zbędnej zwłoki.
● Zakaz bezpośredniego dotykania jedzenia: Nakładanie przekąsek gołymi dłońmi jest niedozwolone – należy używać sztućców, serwetek lub chwytaków.
Eksperci z Inspektoratu akcentują, że dzieci nie mogą prowadzić sprzedaży bez nadzoru. Do zadań dorosłych należy m.in. zorganizowanie bezpiecznej przestrzeni z cieniem i kubkiem czystej wody dla małych sprzedawców, ustawienie pojemnika na śmieci oraz uczulenie pociech, by potrafiły odpowiedzieć klientom na pytania o obecność alergenów.
Foto: AI


