Prezydent Gliwic Katarzyna Kuczyńska-Budka oraz rektor Politechniki Śląskiej Marek Pawełczyk wystosowali mocny apel do Ministra Infrastruktury, domagając się wycofania projektu rozporządzenia wprowadzającego zakazy i ograniczenia lotów nad polskimi miastami. Propozycja nowych przepisów – jeśli weszłaby w życie – drastycznie ograniczyłaby funkcjonowanie gliwickiego lotniska, stanowiącego ważny ośrodek edukacyjny, szkoleniowy i gospodarczy.
Ministerstwo Infrastruktury wspólnie z Urzędem Lotnictwa Cywilnego przygotowuje zmiany dotyczące zasad wykonywania lotów nad kilkunastoma miastami w kraju, w tym nad Gliwicami. Projekt zakłada m.in. tworzenie specjalnych stref z limitami wysokości, które w praktyce utrudniłyby lub uniemożliwiły prowadzenie lotów szkoleniowych. Dodatkowo każda operacja lotnicza miałaby wymagać indywidualnej zgody prezydenta miasta. W skrajnych przypadkach przelot nad aglomeracją górnośląską wymagałby uzyskania zgód kilku samorządów, co – jak podkreślają autorzy apelu – jest rozwiązaniem nierealnym.
Według władz miasta i Politechniki Śląskiej proponowane regulacje uderzą przede wszystkim w małe lotniska oraz doprowadzą do chaosu w przestrzeni powietrznej. Wskazują oni, że projekt jest nieprecyzyjny, niezgodny z obowiązującymi normami oraz może przynieść poważne straty gospodarcze, społeczne i edukacyjne.
Wprowadzenie tzw. strefy R (jak Ryzyko) miałoby zaprzepaścić lata pracy nad rozwojem gliwickiego lotniska – od modernizacji infrastruktury lotniczej po tworzenie profesjonalnych ośrodków szkoleniowych. Nowe przepisy uniemożliwiłyby prowadzenie szkoleń cywilnych i wojskowych, ograniczając ofertę Politechniki Śląskiej w zakresie kształcenia pilotów, mechaników lotniczych oraz kontrolerów ruchu lotniczego. Skutkiem mogłyby być także roszczenia inwestorów wobec Skarbu Państwa oraz wzrost ryzyka incydentów w przestrzeni powietrznej.
Władze Gliwic podkreślają, że w konsultacjach publicznych przedstawiono szczegółowy dokument „Apel do Ministra Infrastruktury”, w którym wyjaśniono zagrożenia wynikające z projektowanej regulacji.
W obronie lotniska stanęli także radni miejscy oraz Aeroklub Gliwice, który od lat buduje silną pozycję w regionie. Listopadowa sesja Rady Miasta zakończyła się przyjęciem stanowiska skierowanego do Ministra Finansów oraz parlamentarzystów z okręgu, wyrażającego sprzeciw wobec planowanych zmian.
Gliwickie lotnisko to nie tylko element historii miasta, ale także nowoczesny ośrodek oferujący szeroką gamę usług i szkoleń lotniczych. W ostatnich latach wykonano ogromne inwestycje:
• Górnośląski Akcelerator Przedsiębiorczości Rynkowej zrealizował projekty o wartości ponad 100 mln zł – powstał betonowy pas startowy, płyta postojowa, Gliwicki Park Techniki, Technologii i Edukacji Lotniczej oraz Gliwickie Centrum Edukacji Lotniczej.
• Politechnika Śląska wybudowała i wyposażyła Akademicki Ośrodek Szkolenia Lotniczego, inwestując ponad 50 mln zł. Uczelnia kształci blisko tysiąc studentów kierunków lotniczych, prowadząc szkolenia do licencji ATPL(A), kursy dla mechaników lotniczych oraz szkolenia dla kontrolerów TWR i APP.
• W Gliwicach intensywnie działa Aeroklub Gliwice, ośrodki szkolenia pilotów, szkoła spadochronowa oraz producenci samolotów i dronów. Na terenie lotniska funkcjonuje także stacja paliw lotniczych, a jednostki wojskowe realizują regularne szkolenia.
Samorząd, Politechnika Śląska i środowisko lotnicze mówią jednym głosem: lotnisko w Gliwicach musi dalej działać i się rozwijać. Nowe przepisy – w ocenie lokalnych władz i ekspertów – mogą ten rozwój całkowicie zatrzymać.
Gliwice są gotowe walczyć o przyszłość swojego lotniska, apelując do rządu o wycofanie szkodliwych regulacji i ponowne, rzetelne przeanalizowanie ich skutków.
Fot. UM Gliwice


