To był mecz z kategorii tych, które trudno racjonalnie wytłumaczyć. Choć piłkarze Concordii Knurów stworzyli sobie wystarczająco dużo okazji, by obdzielić nimi kilka spotkań, punkty wyjechały do Mikołowa. Gospodarze przegrali 1:2, choć przebieg meczu sugerował zupełnie inny scenariusz.
Zimny prysznic przyszedł już w 1. minucie, gdy B. Nawrocki wyprowadził gości na prowadzenie. Od tego momentu trwał napór knurowian. Swoich szans szukali Nowak, Kocur i Żylski, a w sercu pola karnego doszło nawet do rzutu karnego. Niestety, uderzenie Spórny nie znalazło drogi do siatki. Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie – pech nie opuszczał Żylskiego (słupek) oraz Nadolskiego.
Niewykorzystane sytuacje zemściły się w 89.minucie, gdy Janoszka wykończył kontrę gości. Honorowe trafienie Matuszka w doliczonym czasie gry było już tylko otarciem łez. To druga porażka z rzędu, która mocno komplikuje sytuację Concordii w tabeli.
Concordia Knurów – AKS Mikołów 1:2 (0:1)
0:1 – B. Nawrocki 1′
0:2 – Janoszka 89′
1:2 – Matuszek 90′
Concordia: Szymajda – Stryczek, Mikulski (79′ Latko), Nowak, Winiarczyk – Kocur (67′ Matuszek), Jakubowski, Geisler (46′ Orylski), Spórna (62′ Gryglak), Guzera (62′ Nadolski) – Żylski.
Rezerwowi: Konopiński, Dymnicki, Bociek, Jankowski.
Mikołów: Kuśmierz – Nogal, Kostowski, Watola, Osiecki – Adamczyk (55′ Kaziszyn), Halusa, Janoszka (90′ Pajor), Ściętek – B. Nawrocki (90′ Spyra), Wasiak (76′ Kopiec).
Rezerwowi: Szczepek, Zdebel.
Żółta kartka: Jakubowski (Concordia).
Foto: Concordia Knurów


